• EVENTOWA LIGA KOSZYKÓWKI BASKET HYPE
  • Video
  • Galeria
    • Basket Hype
      • Tabela i wyniki
      • Terminarz
      • Raporty meczowe
      • Statystyki generalne
      • Wskaźniki zespołowe
    • zespoły
    • zawodnicy
    • terminarz
    • regulamin
    • O nas
    • archiwum
    •  kontakt

    Bitwa Maskotek, Latający Noah i Wyjazd do Term, czyli Mrówki uczą Pluski pływać... po parkiecie

    Szczepan Cackowski, z 2025-12-03 14:28



    "Wydawało Wam się, że limit szaleństwa w naszej lidze został już wyczerpany? Błąd! Spotkanie Bauma MRÓWKI z PLUSKAMI wjechało z buta i udowodniło, że do tej pory oglądaliśmy tylko zwiastuny. To, co działo się na parkiecie, to był istny kocioł – od komedii pomyłek po dreszczowiec, przy którym Hitchcock obgryzałby paznokcie ze stresu."


    Znana Żółta i Tajemnicza Niebieska
    Zaczęło się od trzęsienia ziemi na trybunach. Do uwielbianej przez wszystkich, wielkiej, żółtej Mrówy PSB dołączył nowy gracz. Na hali pojawiła się Wielka Niebieska Kropla. Nowy nabytek Plusków nie ma jeszcze imienia (konkurs trwa! Do wygrania weekend w Uniejowie za 1100 zł – więc ruszajcie głowami, bo termy czekają!). Kropla z Mrówą dogadały się bez słów. Zamiast bitwy maskotek, mieliśmy bromance roku – obie bawiły się świetnie, nakręcając kibiców, którzy zrobili atmosferę godną finałów NBA.

    Młode Wilki vs. 3 pokolenia Mrówek
    Na papierze faworyt był jeden. Pluski to wybiegana młodzież z Piotrcovii (17-19 lat), trenująca regularnie. Mrówki? Radosna zbieranina trzech pokoleń (od lat 15 do prawie 50), dla których "trening" to pojęcie dość abstrakcyjne.

    I co? I Mrówki ruszyły na młodych z taką furią, że Pluski wyglądały jakby nie wiedziały, w jakim sporcie biorą udział ("What hit them?!"). Tempo było zabójcze – niestety również dla samych Mrówek, co kończyło się lawiną strat.

    Kiedy zamurowało kosz i serca kibiców
    Po pierwszym szoku Pluski włączyły "artylerię dalekiego zasięgu". Trójki zaczęły wpadać (łącznie 11 w meczu!), a przewaga urosła do 14 punktów. I wtedy nastała Wielka Susza. Przez 5 minut nikt nie mógł trafić w to pomarańczowe kółko. Mrówki broniły jak lwy, Pluski nie mogły trafić w ocean.

    Chwilę grozy przeżyliśmy, gdy Franek Bogdan (Pluski #33) chciał urwać obręcz efektownym wsadem. Grawitacja okazała się bezlitosna – upadek wyglądał koszmarnie, ale na szczęście Franek jest z gumy i skończyło się na strachu. Uff.

    Noah "Phelps" Cackowski i Dramat w Końcówce
    Czwarta kwarta to materiał na film. Mrówki rzuciły się w pogoń. Z -14 zrobiło się -6. Mogło być -1, ale Noah Cackowski spudłował osobiste, a trójka Kamila Krawczyka wykręciła się z obręczy w ostatniej chwili.

    I wtedy nadeszła AKCJA MECZU. Ostatnia minuta. Noah Cackowski, wściekły po nietrafionych wolnych, postanowił zostać Michaelem Phelpsem parkietu. Po niecelnym rzucie, kiedy piłka odbiła się od obręczy, Noah rzucił się szczupakiem, przepłynął klatą po parkiecie (niczym dzieciaki na materacach w przerwie!), wyszarpał piłkę spod nóg rywali i idealnie podał do Karola Kociołka.

    Karol znalazł się sam pod koszem. Miał piłkę. Miał czas. I... chyba tak zapatrzył się na wyczyn kolegi, że spudłował "setkę". To był gwóźdź do trumny Mrówek

    Brawa za walkę obu drużyn należą im się na stojąco.

    Rzut okiem w statystyki (czyli cyferki nie kłamią, ale czasem bolą):

    Bauma MRÓWKI – Ambicja i... straty

    • Kamil Krawczyk – Profesor w polu trzech sekund. 25 punktów, skuteczność z gry 10/12! Gdyby reszta miała taki celownik, wynik byłby inny.
    • Oscar Gerdes – Człowiek orkiestra. 14 punktów, 13 zbiórek i... 13 strat. Triple-double, o jakim nie marzył, ale serducha odmówić mu nie można (5 asyst, 4 przechwyty, 3 bloki!).
    • Zespół popełnił łącznie 39 strat. Panowie, szanujmy piłkę!

    PLUSKI – Trójkami stoją

    • Młodzież wygrała skutecznością z dystansu (41% za 3 pkt).
    • Dorian Świstak (17 pkt, 5 przechwytów) i Filip Motylewski (15 pkt, 9 zbiórek) byli filarami drużyny.
    • Filip Cieślik – snajper wyborowy (3/5 za trzy). To oni zrobili różnicę, kiedy mecz się ważył.

    Podsumowanie
    Wynik 74:83 idzie w świat, ale to, co działo się na hali, jest tylko nasze i zostanie w nas na długo. Ostatnie 2 minuty na stojąco, zdarte gardła i uśmiechy od ucha do ucha. Mrówki przegrały mecz, ale wygrały serca kibiców. Pluski mają najlepszych kibiców w lidze. Czekamy na więcej (i na imię dla Kropli)!

    Do zobaczenia na kolejce nr 4







    LOGOWANIE




    zapomniałem hasła
    ZAREJESTRUJ!