Przejdź do treści
Basket Hype
, 12:30 CZARNE OWCE – Netuno DZIKI14:20 Jakbud Kubiki – Nowalijka Brocs16:10 PLUSKI – Sport Shop Mrówki18:00 naturoBank ORŁY – Rubicola ANGRY BIRDS Wyniki 1. kolejkiCZARNE OWCE 56:44 Jakbud KubikiPLUSKI 58:80 Rubicola ANGRY BIRDSNowalijka Brocs 49:63 naturoBank ORŁYNetuno DZIKI 26:72 Sport Shop Mrówki Hype CodeOdcinek 2: Janne Ahonen – premiera 9 listopada Zawodnik kolejkiMaciej Nowacki (Rubicola ANGRY BIRDS) – 23 pkt, 9 zb, EVAL 22 Nowy artykułWielkie emocje i Twoja drużyna w ich centrum! Zagraj w Hype Fantasy
Partner ligi: fundacjaproem

Wściekłe Ptaki kontra Wesołe Dziki – czyli o tym, jak 10 minut wstrząsnęło ligą. Na chwilę

Szczepan Cackowski
02.12.2025, 3 min czytania

Trzecia kolejka naszej ligi amatorskiej przyniosła starcie, które na papierze wyglądało jak pojedynek czołgu z rowerem. Z jednej strony młode, wybiegane Rubicola ANGRY BIRDS, z drugiej Netuno DZIKI – ekipa, która jako jedyna ma w składzie płeć piękną, a na sztandarach hasło "byle była zabawa". Dziki weszły w ten mecz z bagażem dwóch srogich porażek, więc bukmacherzy (gdybyśmy ich mieli) nie przyjmowali nawet zakładów.

I wtedy stało się TO.

 

Pierwsza kwarta: Szok i niedowierzanie!
Jeśli ktoś spóźnił się na mecz 15 minut, to przegapił historyczny moment. Dziki wyszły na parkiet bez kompleksów. Trybuny szalały, bo pachniało sensacją dekady. Wynik po 10 minutach? 17:14 dla Birdsów. Tylko trzy punkty straty! Mało brakowało a to właśnie Dziki schodziłyby na przerwę z jednopunktowym prowadzeniem. Dziki grały twardo, mądrze i – co najważniejsze – trafiały. To była zdecydowanie najlepsza kwarta tej drużyny w historii ich występów. Kibice przecierali oczy, a faworyci wyglądali na lekko skonfundowanych, jakby ktoś podmienił im przeciwnika.

 

Reszta meczu: Kto zamurował kosz?!

Niestety, w drugiej kwarcie czar prysł, a w trzeciej (przegranej przez Dziki 3:26) ktoś chyba przykrył obręcz niewidzialną pokrywką. Ostatecznie skończyło się na 85:30 dla Angry Birds. Ale zerknijmy w "cyferki", bo tam dzieją się rzeczy niestworzone.

 

ANGRY BIRDS – Lotem koszącym w "pomalowane"
Ptaki wygrały, bo wjeżdżały pod kosz jak w masło. 72% skuteczności za 2 punkty (33/46) to wynik, którego nie powstydziliby się zawodowcy.

 

* Wojtek Ronc – MVP spotkania. 14 punktów i aż 7 przechwytów! Chłopak ma lepkie ręce, zabierał piłkę rywalom, jakby rozdawali ją za darmo.

 

 

* Michał Janiszewski – typowy snajper z licencją na rzucanie. Oddał 10 rzutów za trzy (trafił 3). Reszta drużyny trafiła łącznie jedną trójkę, więc Michał chyba jako jedyny miał skalibrowany celownik na dystans.

 

 

* Warto odnotować Michała Cieślika i Olafa Szafranka – panowie na 100% skuteczności z gry. Co rzucili, to wpadło. Ekonomia level master.

 

 

DZIKI – Królowie zbiórek (i strat)
Dziki przegrały wysoko, ale uwaga – WYGRAŁY deskę! W zbiórkach było 37 do 22 dla Dzików. To absolutny ewenement przy takim wyniku punktowym.
* Duet Radosław Wójcik i Grzegorz Dratwa to bestie podkoszowe. Obaj po 10 zbiórek, z czego większość w ataku. Gdyby za zbiórki dawali punkty, wynik byłby inny.

 

* Szymon Kanclerski – jedyny, który znalazł sposób na defensywę Birdsów. 14 punktów (połowa dorobku drużyny) i 100% za trzy. Ciągnął ten wózek ile miał sił.

  

 A teraz trudna prawda: 35 strat. To boli. Piłka parzyła, podania lądowały na autach albo w rękach rywali. Do tego osobiste... 2 celne na 14 prób (14%). Tutaj chyba była jakaś klątwa, albo obręcze były krzywe. Szymon Nowak walczył jak lew na tablicach (7 zbiórek), ale na linii rzutów wolnych (1/8) przeżywał prawdziwy dramat.

 

Podsumowanie
Angry Birds zrobili swoje – wygrali szybkością i zabójczą skutecznością spod kosza. Dziki? Mimo lania, mogą chodzić z podniesionym czołem. Ta pierwsza kwarta pokazała, że drzemie w nich potencjał. Muszą tylko popracować nad tym, żeby piłkę podawać do swoich, a nie do rywali. No i potrenować osobiste, bo te darmowe punkty leżą na ziemi i czekają na podniesienie!

 

Dzięki za emocje, widzimy się na kolejce nr 4.

 
Udostępnij